Polacy piją coraz mniej piwa. Nie pomogły wakacje, "pogoda nie sprzyjała"

Polacy piją coraz mniej piwa – straty notuje branża piwowarska i z rozczarowaniem przyznaje, że spożycia nie zwiększyły nawet wakacje. Jednym z powodów malejącego spożycia piwa może być to, że nie uciekło ono przed inflacją i zdrożało nawet o 40 proc. w ciągu ostatnich czterech lat. To jednak niejedyny powód, producenci piwa winią także pogodę.

 

Mijający sezon wakacyjny był dla branży piwowarskiej rozczarowujący i nie przyniósł oczekiwanego odbicia na rynku - powiedział w rozmowie z "ISBnews" dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie, Bartłomiej Morzycki. 

Piwo w Polsce jest coraz droższe. Tylko od 2019 roku ceny piwa poszły do góry o ponad 40 proc., a dynamika wzrostu gwałtownie przyśpieszyła zwłaszcza od stycznia tego roku. Tylko przez ostatnie siedem miesięcy piwo zdrożało o 13 proc. - Jak na tę kategorię jest to bardzo dużo - przyznaje Morzycki. 

Reklama

Jakie są powody, że piwo jest coraz rzadziej wybierane przez Polaków? Jeden może być zaskakujący. Według ekspertów z branży piwowarskiej winna jest "niesprzyjająca konsumpcji piwa pogoda".  

Polacy coraz rzadziej sięgają po piwo. Jest coraz droższe

Spada spożycie piwa w naszym kraju. - Wolumenowy spadek rynku piwa w Polsce mógł wynieść nawet ok. 7-8 proc. rok do roku po pierwszych ośmiu miesiącach 2023 r. Wartość powinna być jednak wyższa o kilka punktów procentowych, bo wzrosły też ceny piwa, nawet o ok. 13 proc. w ciągu siedmiu miesięcy - powiedział dyrektor Bartłomiej Morzycki z Browarów Polskich.

Na koniec 2023 roku cała branża piwowarska spodziewa się spadku wolumenu i wzrostu wartości rynku. Wzrost wartości nie bierze się jednak z coraz większej popularności piwa w Polsce, a jest spowodowany wysoką inflacją, przez co przeciętny Polak musi przeznaczyć więcej na jedną butelkę piwa, ale kupuje ich przez to mniej. 

Inflacja co prawda spadła, ale cały sektor branży piwnej dopiero teraz odczuwa jej odwleczone skutki. Przeniesienie wyższych kosztów produkcji na cenę piwa następowało stopniowo oraz z opóźnieniem, przez co tak naprawdę dopiero w 2023 roku konsumenci mogli zauważyć gwałtowny wzrost cen piwa w sklepach czy barach. Wyższe ceny poskutkowały ograniczonym popytem. 

Branża liczyła, że po kilku miesiącach odczuje ulgę i odbije się od dna, ale wakacje też nie przyniosły oczekiwanego przełomu

Branża piwowarska liczyła na wakacje. Nie pomogła pogoda

Okres letni to zawsze czas, kiedy Polacy częściej sięgają po piwo. Towarzyszy ono wakacyjnym wyjazdom, obiadom w restauracjach nad morzem, biwakom w górach czy przydomowych grillom i ogniskom.  

Tymczasem miesiące letnie przyniosły dalsze spadki konsumpcji piwa. - Mijający sezon był dla branży piwowarskiej rozczarowujący i nie przyniósł oczekiwanego odbicia rynku - przyznaje Morzycki. 

Polacy rzadziej jeździli na wakacje, pogorszyła się kondycja finansowa gospodarstw domowych, przez co rzadziej kupowali piwo. Nie zachęcały też ceny w sklepach, co doprowadziło do spadku sprzedaży detalicznej. Rzadziej niż przed wybuchem inflacji chodzimy także do klubów czy barów. Jest jeszcze jeden powód, na który wskazują przedsiębiorcy - chodzi o pogodę. - Piwu nie pomogła również pogoda, która okazała się dość zmienna i liczba dni, w których moglibyśmy mówić o sprzyjających warunkach do konsumpcji piwa, nie była duża - uważa dyrektor Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego. 

Jaka przyszłość piwa? Coraz częściej sięgamy po piwo bezalkoholowe

Jaka będzie przyszłość branży piwowarskiej w Polsce? Najbliższy czas ma być trudny. 

Po pierwsze ze względu na utrzymującą się wciąż na wysokim poziomie inflację - Polacy zmuszeni są do ograniczenia codziennej konsumpcji. Branży piwnej nie pomoże również coraz wyższy podatek akcyzowy oraz konieczność wprowadzenia systemu kaucyjnego, który będzie generować dodatkowe koszty. 

Z danych wynika, że od piwa z procentami zdecydowanie lepiej radzą sobie piwa bezalkoholowe, co ma być sygnałem dla producentów, że należy dostosować produkcję do nowych oczekiwań konsumentów. 

Polska liderem w spożyciu piwa. Przeciętny Polak wypija nawet 136 litrów rocznie

Niskie spożycie piwa w Polsce w okresie wakacyjnym zaskakuje, zwłaszcza, że do 2021 roku Polska była jednym z liderów w spożyciu piwa w Europie.  

- Przeciętnie każdy pijący Polak w wieku powyżej 15 lat wypija 136 litrów piwa rocznie, co oznacza 272 półlitrowe puszki i ponad 5 kilogramów etanolu - wynikało z raportu Instytutu Jagiellońskiego opublikowanego dwa lata temu.

Ze sporządzonego raportu "Europa jest kontynentem o największej konsumpcji piwa" wynikało, że "Polska jest zalana alkoholem", a "Polacy piją ryzykownie i szkodliwie; sięgamy po piwo niskiej jakości, tanie i mocne". Wśród naszych rodaków obserwowano również stały wzrost spożycia piwa

Z danych przeprowadzonego przez Deloitte "Podsumowania analizy wybranych wskaźników wpływu przemysłu piwowarskiego na polską gospodarkę i otoczenie" wynikało, że pijemy głównie piwo polskiego pochodzenia, a rosnący import wciąż ma małe znaczenie. Polacy piją 92 proc. krajowej produkcji piwa - można było przeczytać w raporcie.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: piwo | branża piwowarska | Polacy | spożycie alkoholu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »